Bal maskowy

Luty 07, 2012Autor BaS

 Przebierańcy w akcji


Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Boroszowie, w dniu 28 stycznia 2012 roku, już po raz drugi zorganizował bal maskowy.  O świetną muzykę i dobre samopoczucie uczestników zadbał DJ Bro.




To dopiero rozgrzewka. Ćwiczenie uśmiechów! Wszak to uśmiech gwarantuje udaną zabawę.



Fiona jest jeszcze księżniczką. Shrek, też jakby z innej bajki.



No cóż, z lewej strony jakaś elegancka kobieta. Tak trzymać, zawsze trzeba być sobą!!!



Takim, co to na Hawaje... to tylko pozazdrościć.



Policjantka wygląda jak prawdziwa. I lepiej uwierzyć na słowo! Chcesz dotknąć by sprawdzić, możesz znaleźć się na glebie.



To pewnie początek. Większość uczestników stanęła jeszcze do "rodzinnego" zdjęcia. Nie! Leżacy, też jeszcze nie byli słabi.  Oszczędzali siły. Wszak do końca jeszcze daleko.



A kim jest ten rozczochraniec? Gargamel raczej nie, bo smerfy by się go bały.



Ale co ten mnich tam robi? Oj, chyba znowu ktoś będzie molestowany!



W trakcie trwania imprezy pojawiły się smerfy, przyśpiewując sobie smerfną piosenkę. Pozostali uczestnicy witali grupę oklaskami w rytmie ich śpiewu. Od razu na sali zrobiło sie niebiesko



Muszkieter udawadnia. Od zawsze tak było, że "za mundurem panie sznurem".



W dzisiejszych czasach łatwo zostać rzymskim patrycjuszem. Bo kto pieniądze ma, ten ...



Zawadiaką i wodzirejem była roztargniona Pipi.



Och ta szatańska uroda! Nikt jej się nie oprze. Panie powinny wymyślić jakieś wytłumaczenie jeszcze przed spotkaniem z księdzem proboszczem!



Na sali pojawiła się policjantka. Ona też niebieska, choć przecież nie smerfetka. Medal dla świnki za zdystansowane poczucie humoru!!!



Smerf Maruda stanął na wysokości zadania i wypiął się na wszystkich ... czerwoną łatą



Dla takiej myszki można przez całe życie walczyć z pułapkami. Kupić tonę, albo i więcej sera. Nawet zbudować norkę w mieszkaniu. Piękna i wykształcona - ma jeszcze czerwoną podwiązkę "od matury". Ale czy to napewno mysz?



Zresztą, myszka jest już zajęta. Szejka stać na wszystko! Cholera jasna!!!


Stroje uczestników Były piękne i bardzo wymyślne. Jeden z uczestników stwierdził, że na kolejny bal musi przygotować się o wiele wcześniej, bo poprzeczka jest coraz wyżej, a konkurencja duża.



Lustereczko powiedz przecie, że smerf Laluś jest najpiękniejszy na świecie.


Jesteśmy przekonani, że impreza stała się naszą tradycją. Po zakończeniu balu, uczestnicy z wielkią radością informowali organizatorów, że zaczynają przygotowywać przebrania na przyszłoroczny bal, twierdząc że prawie 365 dni jakie dziela nas od tej imprezy, to przecież wcale nie tak dużo. Gwarantowali wysoką frekwencję. 

Zebrała: Anita Jurczyk