Boże Ciało 2011

Czerwiec 29, 2011Autor BaS

 W parafii bardzo uroczyście obchodzona jest uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej (Boże Ciało). W Boroszowie procesja Bożego Ciała ma miejsce zawsze w niedzielę po Bożym Ciele. Odbywa się na cmentarzu wokół kościoła do czterech ołtarzy, które przygotowywane są przez te same rodziny. W 2004 r. były to następujące rodziny: Andrzej i Danuta Grobelni, Krystyna i Edward Kajdowie, Jerzy i Klaudia Famułowie, Klara i Franciszek Kopciowie. (Fragment z książki "Parafia Biskupice Koło Olesna - Z dziejów kultury i życia religijnego" napisanej przez ks. Bernarda Joszkę).



Klaudia i Jerzy Famułowie przygotowali swój ołtarz lecz sprawy rodzinne nie pozwoiły im uczestniczyć w procesji.







W 2011 roku procesja Bożego Ciała miała miejsce w dniu 26 czerwca. Rozpoczynały ją dzieci, które w roku bieżącym przystąpiły do I Komunii Świętej: Patrycja Korzonek i Tobiasz Kansik z Boroszowa oraz Bartłomiej Danek, Grzegorz Globisz i Paulina Majowska z Biskupic.



Liturgię sprawował proboszcz: ksiądz prałat, doktor Bernard Joszko. Baldachim podtrzymywali: Eryk Stencel, Joachim Moczygemba, Norbert Krawczyk oraz Franciszek Kopeć.



Boże Ciało (inaczej - Święto Ciała i Krwi Pańskiej) w Kościele katolickim: uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Sakramentu. Wierni szczególnie wspominają Ostatnią Wieczerzę i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. W Polsce Boże Ciało obchodzi się w czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego, a więc jest to święto ruchome wypadające zawsze 60 dni po Wielkanocy. W niektórych krajach może być obchodzone w inny dzień.



W Polsce po raz pierwszy wprowadził to święto bp Nanker w 1320 r. w diecezji krakowskiej. W późnym średniowieczu i renesansie największym sanktuarium kultu Bożego Ciała w Polsce był poznański kościół Bożego Ciała.



W Polsce obchody świętą wiążą się z procesją z Najświętszym Sakramentem po ulicach parafii. Procesja zatrzymuje się kolejno przy czterech ołtarzach, przy których czytane są fragmenty z każdej z Ewangelii związane tematycznie z Eucharystią.



Święto to zostało ustanowione na skutek widzeń bł. Julianny z Cornillon. Pod ich wpływem bp Robert ustanowił w 1246 r. takie święto dla diecezji Liege. W 1252 r. zostało ono rozszerzone na Germanię. W 1263 miał miejsce cud eucharystyczny w Orvieto, gdy hostia w rękach wątpiącego w transsubstancjację księdza zaczęła krwawić. W 1264 r. papież Urban IV bullą Transiturus ustanowił to święto dla całego Kościoła.



Uzasadniając przyczyny wprowadzenia tego święta wskazał: zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu, która w Wielki Czwartek nie może być uroczyście obchodzona ze względu na powagę Wielkiego Tygodnia. 



Jednakże ze względu na śmierć Urbana IV bulla ta nie została ogłoszona, a tym samym święto nie zostało ustanowione. Uczynił to dopiero papież Jan XXII, który umieścił powyższą bullę w Klementynach.
 

Boże Ciało w Polsce jest dniem wolnym od pracy. We Włoszech np. jest normalnym dniem pracy.



Flagę maryjną powierzono Magdalenie Pacek.




Mały obraz przenosiły: Sabina Jurczyk, Katarzyna Kohler, Weronika Roj i Karolina Świcarz.




Przenoszenie dużego obrazu przypadło: Manueli Roj, Dorocie Skwarze, Agnieszce Nikel i Jadwidze Augustyniok.




Uroczystość uświetniała orkiestra dęta prowadzona przez Alojzego Roja.



Na czele procesji niesiona jest zawsze monstrancja z Najświętszym Sakramentem. Monstrancja to drogocenne naczynie, w którym do adoracji wiernych wystawiany jest chleb eucharystyczny. Nazwa "monstrancja" wywodzi się od łacińskiego słowa oznaczającego "pokazywać". Monstrancja używana jest już od XIV wieku, ale głównie tylko w Kościele katolickim, podczas wystawiania i procesyjnego obnoszenia hostii, a więc właśnie podczas Bożego Ciała. Początkowo miała ona kształt wieży gotyckiej, a w okresie baroku powstał typ monstrancji - słońca, który znamy do dziś.



Latarnie nieśli Jan Moczygemba i Henryk Krawczyk. Opiekę nad kadzidłem sprawował Krzysztof Gorzołka.



Tradycyjnie już, w każdej procesji panie idą za mężczyznami.



W Polsce po raz pierwszy uroczystości Bożego Ciała odbyły się w diecezji krakowskiej na początku XIV w. Procesje włączono do obchodów tego święta dopiero 100 lat później.



Wśród wiernych nie mogło zabraknąć sołtyski Ewy Wieczorek.



Pod koniec XV wieku procesje w uroczystość Bożego Ciała stały się już powszechne w Niemczech, Anglii, Francji, w północnych Włoszech i w Polsce.



Ki
edy w 1870 roku przestało istnieć Państwo Papieskie zrezygnowano wówczas z organizowania procesji w Wiecznym Mieście. Zwyczaj ten przywrócił dopiero Jan Paweł II w pierwszym roku swego pontyfikatu. Papież Benedykt XVI nie wprowadził dotychczas żadnych zmian do obchodów Bożego Ciała.





Jednym z głównych elementem obchodów Bożego Ciała jest budowa czterech ołtarzy. Ich dekorowaniem zajmują się wierni. Wykorzystywane są do tego przede wszystkim gałęzie brzozy lub lipy oraz kwiaty.



Procesja z monstrancją zatrzymuje się kolejno przy czterech ołtarzach. Ołtarzy jest tyle, ilu było ewangelistów. Na każdym przystanku czytane są zawsze fragmenty z jednej Ewangelii, a więc po kolei Mateusza, Marka, Łukasza i Jana.





Z uroczystościami Bożego Ciała wiążą się różne zwyczaje i wierzenia ludowe. Szczególne własności przypisywano zebranym kwiatom i gałązkom, które dekorowały ołtarze. Po przejściu procesji ludność zrywała gałązki, wierząc w ich magiczne właściwości.



Sztandar nieśli chłopcy: Sebastian Micer, Kamil Drop i Martin Kansik.




Tradycyjnie na procesji Bożego Ciała, przystrojone dziewczynki sypią kwiaty. Do tej czynności Paweł Foryta oddelegował swoje wnuczki.: Justynkę Forytę i Martynkę Roj, wspomagała je kuzynka Jesica Foryta.







Dzieci "komunijne"  bardzo przeżywały swoją nową posługę.



Kościół od samego początku głosił wiarę w realną obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament przy Ostatniej Wieczerzy. Opisali to trzej Ewangeliści: Mateusz, Marek i Łukasz oraz  św. Paweł Apostoł. Prawdziwa i rzeczywista obecność Jezusa Chrystusa pod postaciami chleba i wina opiera się według nauki Kościoła na słowie Jezusa: "To jest Ciało moje ... To jest krew moja" (Mk 14,22.24).



Nowy Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, iż "sposób obecności Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi jest wyjątkowy... W Najświętszym Sakramencie Eucharystii są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus." (KKK 1374).



Oddzielenie kobiet i mężczyzn podczas modłów  to stara tradycja.





Z przenoszeniem krzyża radził sobie Krzysiu Foryta.



Krzysztof Pacek szedł u boku dziadka Henryka.




Idący na przodzie procesji panowie najpierw podziwiają ołtarze. W każdym roku są one nieco inne.



Procesję odprawiano z wielkim przepychem od początku jej wprowadzenia. Od czasu zakwestionowania tych praktyk przez reformację, udział w procesji traktowano jako publiczne wyznanie wiary.










Od XVI w. przyjęła się w Kościele praktyka 40-godzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Praktykę tę wprowadził do Mediolanu św. Karol Boromeusz w 1520 r. Dzisiaj praktyka ta jest obecna w całym Kościele. Zostały założone nawet specjalne zakony, których głównym celem jest nieustanna adoracja Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. W Polsce istnieją trzy zakony od wieczystej adoracji: benedyktynki-sakramentki, franciszkanki od Najświętszego Sakramentu i eucharystki.






Podczas procesji niesiono krzyż z Najświętszym Sakramentem. W ten sposób nawiązywano do dawnego zwyczaju zabierania w podróż Eucharystii dla ochrony przed niebezpieczeństwami.










W procesji biorą udział całe rodziny. Agnieszce Krawczyk towarzyszył wnuk Marcin oraz prawnuczka Milenka.





W Niemczech procesję w uroczystość Bożego Ciała łączono z procesją błagalną o odwrócenie nieszczęść i dobrą pogodę, dlatego przy czterech ołtarzach śpiewano początkowe teksty Ewangelii i udzielano uroczystego błogosławieństwa. W Polsce zwyczaj ten wszedł do "Rytuału piotrkowskiego" z 1631 r.



Konferencja Episkopatu Polski zmodyfikowała 17 lutego 1967 r. obrzędy procesji Bożego Ciała, wprowadzając w całej Polsce nowe modlitwy przy każdym ołtarzu oraz czytania ewangelii tematycznie związane z Eucharystią.







Niegdyś drzewa i gałęzie, którymi tego dnia przystrojony był kościół i ołtarze, zatykano za strzechy chałup i zabudowań gospodarczych, miały one strzec przed ogniem, piorunami i robactwem, zatykano również na polach, co miało chronić przed szkodnikami. W niektórych regionach Polski w uroczystość Bożego Ciała wierni ciągle przynoszą do kościoła wianki ziół, które po poświęceniu zabierają do domów, by chroniły przed chorobami.



W Polsce od czasów rozbiorów z udziałem w procesji łączyła się w świadomości wiernych manifestacja przynależności narodowej. Po II wojnie światowej procesje w czasie Bożego Ciała były znakiem jedności narodu i wiary.


Danuta i Andrzej Grobelni nadal przystrajają jeden z ołtarzy. Obowiązek ten przejęli po śmierci rodziców Elżbiety i Gerarda Grobelnych. Wcześniej przystrajała go rodzina Jokiel.



Krystynę Kajdę wspiera córka Beata Korzonek. Mąż Edward zmarł. Strojenie przejęła od Otylii Wincierz, która miała z tym trudności po śmierci męża Józefa.



Klarę i Franciszka Kopciów wspomagają córki i zięć. Zwyczaj przystrajania ołtarza przejęli od ciotki Heleny Jendrosek, a przechodzi on z pokolenia na pokolenie w tej samej rodzinie.





Fot. Norbert i Damian Krawczykowie

Tradycje i historia:  teksty wybrane z internetu - Stanisław Banaśkiewicz