Dożynki 2017

Wrzesień 15, 2017Autor BaS

W niedzielę 10 września mieszkańcy Boroszowa obchodzili święto plonów w swojej miejscowości. Tradycyjny korowód rozpoczęli od krzyża przy skrzyżowaniu z drogą do Olesna i doszli do kościoła.








Następnie wysłuchali mszy świętej. Modlili się dziękując za udane zbiory. Proboszcz Bernard Joszko pobłogosławił trud rolników i przyjął dziękczynne dary.





Korona dożynkowa tym razem była dziełem wspólnym. Elementy składowe przygotowały chętne do pomocy panie, a zgrabnie skomponowała i ułożyła je Karina Skwara, uczennica Anny Stencel.











Po świątecznym obiedzie przyszedł czas na dożynkową rozrywkę. Tradycja nakazuje by w zabawie uczestniczyli wszyscy mieszkańcy. Zabawa przybrała więc formę rodzinnego pikniku.



Zebranych powitała Ewa Wieczorek, sołtys. Zaprosiła uczestników do poczęstunku i wspólnej zabawy.


Dla najmłodszych przygotowano dmuchańce. Zjazdów spróbowaly także osoby, które nie pozwoliły by sobie na nazwanie dzieckiem.


Rozbrykana młodzież młodsza uznała, że młodzież starsza także powinna się zabawić?
No i się zaczęło pod dyktando przygrywających do zabawy!!!

Uczestnicy zabawy musieli przybrać swoich partnerów w stringi. Konkurencja nie była łatwa bo użyty materiał był wyjątkowo delikatny!

Jeszcze gorzej było gdy należało partnerkę opasać biustonoszem. Żadna nie wybaczyła by nieudacznikowi, który pomniejszył by jej kobiecość?

Im dalej tym ciekawiej...


Radna Edeltrauda Zug (pierwsza z lewej) lubi Boroszowian i chętnie korzysta z ich zaproszenia na lokalne uroczystości.

Boroszowianie lubią Ją także. Mimo, że mieszka w Wojciechowie głosowali na Nią.

Pośród zabawy musiała znaleźć się chwila na spróbowanie przygotowanych przez boroszowskie gospodynie wypieków.

Pokrzepienie ciała przed dalszą zabawą było wręcz konieczne...

Frekwencja i pogoda dopisały!

Dziadkowie zachwycali się poczynaniami młodych choć sami także się nie nudzili!

Czy ta para to napewno także dziadkowie?


... i ta? Obrazili by się gdyby nie mogli być dumni ze swoich wnuków!

Dalej to już tylko tańce, hulanki i swawole.


Także przy biesiadnym stole.

W zabawie parafian zawsze uczestniczy też proboszcz Bernard Joszko. Prócz gratulacji, słów zachęty i życzeń dobrej zabawy wniósł dobry humor!

Prowadzący znali wiele gier i zabaw. Było bardzo aktywnie i wesoło.

Jak przystało na współorganizatora Damian Krawczyk (wiceprezes OSP) podjął się też trudu pokierowania jadącym z daleka pociągiem. Nie było to proste bo nie było szyn. Mniej odważni nie wsiedli do podstawionych wagonów?

To nieprawda, że na starego niedźwiedzia najlepiej nadawał się Paweł Kajda. Po prostu na niego wypadło?

Mimo, że niedźwiedź  w oczach partnerki był naprawdę stary? to nie bała się go wcale bo choć nie spał to nie był głodny i gotowy do zjadania grzecznych dzieci!

Od samego patrzenia może zabraknąć tchu!

Tego nie spodziewał się nikt! Zaskoczeni rodzice nie zdążyli zaprotestować, a dzieci skwapliwie skorzystały z poczęstunku.

Dorośli też nie pozwolili się skrzywdzić, w kwestii poczęstunku!

Żadnej z pań nie udało się przekonać księdza Bernarda do wyjścia na "parkiet".

Rozochoceni uczestnicy zabawy nie zapomnieli o urodzinach kolegi Edwarda Grusa. Raz wyżej, raz niżej wysłuchał gromkiego STO LAT!!!
Do bufetu musiał już iść o własnych siłach.

Było warto! Resztę skrył mrok. Atmosfera tak jakby się nieco poprawiła. Niektórzy twierdzili, że była na tyle wspaniała, że już bardziej poprawić się nie mogła?

Popisy indywidualne i w kółeczku,


można tez było się przytulić!


To jeszcze nie koniec, a zapowiedź lepszego bo nowego!

DO NASTĘPNEGO ŻNIWNEGO - ORGANIZATORZY UCZESTNIKOM, KTÓRZY SKORZYSTALI Z  PROPOZYCJI WSPÓLNEJ ZABAWY!

W niedzielę 03 września 2017 roku Boroszowianie  uczestnicząc w gminnych uroczystościach dożynkowych w Starym Oleśnie odnieśli kolejny sukces. W kategorii "korowód" otrzymali wyróżnienie. W kategorii "najpiękniejsza korona" zajęli 3 miejsce.


Już na wiele dni przed planowaną uroczystością trwały gorączkowe przygotowania. Grupa uzdolnionych i chętnych pań przygotowywała elementy do budowy korony. Była okazja by wspomnieć ś.p. Annę Stencel, która przez wiele lat wyplatała dożynkowe korony.  Uczyła tej umiejętności młodych.

Naszą koronę wykonała Karina Skwara i panie, które wcześniej przygotowały ze zboża małe wiązanki.

Jako symbol tegorocznego święta plonów organizatorzy ze Starego Olesna wybrali miłą kotkę. Gdyby pomyśleli o czarnym kocie czarownicy, to można by coś pokombinować z pogodą? Niestety trochę padało!

Uroczystości poprzedziło uroczyste nabożeństwo w kościele Marii Magdaleny w Starym Oleśnie.

Korowód Boroszowian rozpoczynała Ewa Wieczorek, sołtys, Irena Anczurowska, z rady sołeckiej oraz Dariusz Wieczorek.

Wszystkich uśmiechniętych twarzy uczestników nie sposób wymienić. Trzeba im oddać honor i szacunek za zaangażowanie!

Piękną "oprawą" dla dożynkowej korony były: Ania Anczurowska, Dominika Grabińska, Agnieszka Nikel i Justyna Wyrwich.

Wszyscy prezentowali się pięknie i kolorowo. Prawdziwego kolorytu dodawali najmłodsi Boroszowianie! Nawet rycerze nie byli straszni!

W tym kontekście rodzicom nie pozostawało nic więcej jak trzymać ochronne parasole nad cennymi gwiazdeczkami?

Nawet korowodowe baloniki były uśmiechnięte! Ale jak często bywa w takich sytuacjach - wszystko zależy od BURMISTRZOWEGO DOFINANSOWANIA! 


Deszcz nie mógł pokrzyżować planów Boroszowian. W dobrych humorach dotarli przed trybunę honorową. To już początek sukcesu!!!

Szczegóły korowodu dopracowały Irena i Anna Anczurowskie. GRATULACJE!!!

Parafialna orkiestra dęta z Olesna, prowadzona przez panią Renatę Wiendlochę przygrywała w trakcie przemarszu korowodu dożynkowego.

Portret rodzinny Boroszowian. Wystąpili jak rodzina, której chciało się wyjść z domów i uśmiechać nawet wbrew pogodzie. Wierzących, że poza telewizorem i końcem własnego nosa coś jeszcze istnieje. Świadomych tego, że wychowanie dzieci to także umiejętność wspólnego działania i zabawy, dzielenia się radością z innymi. Przekonanych, że poza kadrem obiektywu są też inni na wsparcie, których można liczyć. Potrafiących zademonstrować, że każde grupowe działanie w ostatnich latach kończyło się zauważanym przez innych sukcesem!

Na trybunie honorowej nawet deszcz nie był straszny.

Miłym akcentem święta plonów jest wręczenie gospodarzowi chleba z nowych zbiorów.

Osobistościami pośród "oficjeli" są ci, którzy zanosili modły o pogodę i obfite plony?

W tym wszystkim chodzi też o to by zabawa była przednia!

Mimo, że oczekiwanie na ogłoszenie wyników konkursów umilała orkiestra dęta -  uczestnikom nie było łatwo!

Na twarzach widać skupienie. Wydaje się, że tylko Milenka i Michał byli pewni sukcesu.

Choć na scenie to i tak pełna niepokoju była Ewa Wieczorek (trzecia z lewej) sołtys Boroszowa.

W końcu jest! Burmistrz Sylwester Lewicki ogłosił wyniki!

 Wręczenie nagrody za koronę - Boroszów 3 miejsce.

Nagrodzeni sołtysi za korowód - Boroszów otrzymał wyróżnienie.

Występ zespołu HaNuta, który był gwiazdą uroczystości.

Zdjęcia Norbert Krawczyk