MÓJ BOROSZÓW

Grudzień 22, 2019 r.Autor BaS

 Zapraszam do prezentowania swoich zdjęć z Boroszowa.
Zdjęcia z nazwiskiem autora i tytułem przesyłać na adres bastan26@op.pl

PODWÓRKOWE PRZYGODY
Przywitanie z bażantem - https://youtu.be/SEUfCcgsnlE
Walka kogutów - https://youtu.be/WxyVY6yo-NY

Kogut po walce       - https://youtu.be/qk6HJrnOdVQ
Bażant po walce      - https://youtu.be/rNVZgiQ40Ek
Karmienie bażanta  - https://youtu.be/venTbQag73Q

Najmniejsza kurka świata - https://youtu.be/ShgpISZOp2c

Karmienie żółwia      -  https://youtu.be/VsaliYPAVdI

Odłowiony szczur - https://youtu.be/k2SbDisE6PQ

Kot w żywołapce - https://youtu.be/DfrfULyQv4c

Bażanty na wybiegu - https://youtu.be/p7v-xV8yiFc









PIERNIKOWE  ZABAWY ?


W dniach 16 i 30 listopada mieszkańcy Boroszowa spotkali się aby wspólnie wykonać ozdoby potrzebne do dekoracji sali OSP w sposób oddający podniosły nastrój zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Wykonane prace nie tylko świetnie przyozdobiły salę  podczas spotkania dzieci z Mikołajem, a później spotkania opłatkowego z naszymi seniorami. Wystarczyło ich do obdarowania seniorów – byli wzruszeni! 








Na dzień 17 grudnia zaplanowano spotkanie opłatkowe dla Boroszowskich seniorów. Już w dniu 14 grudnia, w sali OSP zebrała się grupa mieszkańców by wspólnie upiec świąteczne pierniki. Spotkanie stało się okazją by zainteresować dzieci tradycyjnymi wypiekami i społecznikowskim działaniem. Było gwarnie i wesoło! Pod okiem doświadczonych gospodyń wystarczyły 2.5 godziny by upieczone i pięknie udekorowane pierniki leżały na stole w oczekiwaniu na wychłodzenie i zastygnięcie lukru. Milusińscy największe zaangażowanie wykazali przy dekorowaniu, a efekt przeszedł oczekiwania. Wyglądały wspaniale i tak samo smakowały!


Nauka przez zabawę, przy okazji integracja najmłodszych Boroszowian. Także możliwość sprawdzenia, że wykonane własnoręcznie pierniki smakują najlepiej na świecie!
 S M A C Z N E G O !




Pozostałość wspólnie wykonanych „darów serca”, w czwartą niedzielę adwentu, mieszkańcy mogli zabrać do dekoracji swoich domów.



zdjęcia Ewa Piech






OKAZAŁA RÓŻA

Ta okazała róża w 2019 r. stanowiła ozdobę ogrodu przed domem Krystyny Kajdy.


Z I M A   2019



Zima 2018/19 pokazywała zmienne oblicze. Była raczej łagodna. Więcej deszczu niż śniegu. Mróz niewielki i częściej w nocy. W sobotę 2 lutego pogoda była wręcz wiosenna. Zielono i słonecznie, temperatura powietrza + 6 stopni C.


W niedzielę od rana było jeszcze ciepło ale pochmurnie. Wieczorem przy plusowej temperaturze zaczął padać śnieg. Padał przez całą noc. Napadało ok. 10 cm.

W poniedziałek za oknem były bajkowe widoki. Wszystko przysypane grubą warstwą śniegu. Mokry śnieg (temperatura plusowa) oblepił też gałęzie drzew.W południe jezdnie były już czarne,  Śniegu ubywało, topił się choć otoczenie wciąż było białe.







NOWOŚĆ W OGRODZIE









Bardzo dekoracyjne są dojrzałe owoce, choć mogą być trujące.





                                                                                                                                        

WYCZEKIWANIE

Żółw żółtobrzuchy (23 cm długości i 17.5 cm. szerokości, wiek ok. 12 lat?) samczyk, cierpliwie wyczekuje na nadejście lata. Przed zasiedleniem oczka wodnego musi wystarczyć mu wygrzewanie się w mieszkaniu, na słoneczku przed drzwiami balkonowymi (charakterystycznie wyciągnite do tyłu i uniesione nogi). Rybki pozostały w oczku, a zima okazała się dla nich łaskawa.


SZALONY KSAWERY

W nocy 5/6 października 2017 r. nad Polską przeszedł orkan Ksawery. Byli zabici i ranni. Olbrzymie szkody materialne. Boroszów znalazł się na obrzeżu, wichura także pozostawiła ślady!


Ponad dwudziestoletni orzech włoski nie oparł się wiatrowi.

Korzenie, nie utrzymały
drzewa.

Po obcięciu gałęzi i odciążeniu pnia, lekkim popchnięciu koparką,
drzewo powróciło do poprzedniej pozycji. Czy korzenie ustabilizują się w gruncie i wytrzymają kolejny powiew?

BaS


NA GRZYBY!

Lato 2017 kończyło się pogodą sprzyjającą grzybom. Rosły wszędzie, nawet w doniczce pod samosiejką brzozy?


Jeszcze więcej (grzybów i grzybiarzy) było w boroszowskich lasach. Nie brakowało także przwdziwków.

Cieszyliśmy się zbiorem. W lesie spotykaliśmy wielu, którzy mieli więcej szczęścia albo lepszy wzrok (niektórzy tajemnicę sukcesu upatrywali w okularach)?

BaS

CZY KTOŚ MA WIĘKSZE?
foto: Norbert Krawczyk

W ogrodzie Krystyny Kajdy rosną nie tylko piękne kwiaty. Pięknie wyrosły także zdrowe, wielkie, smaczne i piękne dynie!


NASZE PNĄCZA
 Clematisy to piękna dekoracja ogrodu.




Te okazy pną się po pergolach w ogrodzie Sylwii i Norberta Krawczyków.

NOWE PTAKI

Kury brakle srebrne to dobre nioski i ozdoba podwórza.

Młode kury jedwabiste (silki), to trochę dziwadła.

Perlice są krzykliwe ale podobno odstraszają gryzonie?

Cukrówki niebieskie

Wysiadująca jaja cukrówka pozwala się pogłaskać. Trochę się stroszy by odstraszyć intruza.

SZCZĘŚLIWY POWRÓT

Bażant bananowy poczuł się nadmiernie molestowany przez swojego złocistego kuzyna i odfrunął w nieznane. Akcja poszukiwawcza nie powiodła się!

Po dwóch dniach życzliwi sąsiedzi powiadomili, że ujawnił się w ich ogrodzie. Odłowiony wrócił na swoje podwórze. By odeszła mu chęć dalszego latania stracił pióra na jednym skrzydle!

PRZED ODLOTEM

Nawet nie przypuszczałem, że w Boroszowie jest tyle jaskółek? Pewnie zleciały się z najbliższej okolicy by poćwiczyć loty w stadzie. Zbliża się bowiem czas odlotu.

LILIA ORIENTALNA


Ten wspaniały kwiat o wysokości niemal 2 metrów zdobi ogród Krystyny Kajdy.

MOJE CIEKAWOSTKI

GNIAZDO MIECZYKÓW

W określonych kręgach biała róża jest złym symbolem, o białych mieczykach nikt nie wypowiadał się źle.

Wiciokrzew biały - kwiaty nie są może nazbyt dekoracyjne. Jednak pięknie pachną.

Wiciokrzewy są urocze i szybko rosną.

Gdy wszystkie w pełni rozkwitną też powinno być ciekawie?


W drugim roku lilia olbrzymia ma dużo więcej kwiatów. Kielichy są nieco mniejsze niż w pierwszym roku. Jeszcze wiele brakuje do gwarantowanych ok. 2 metrów wysokości. Pachnie tak jak wygląda i to z daleka!


MOJE OCZKO?

Moje oczko wodne zamieszkują też złote rybki (czerwone centki). Nie jest duże lecz sprawia mi dużo radości.

Lilia wodna jest równie piękna jak jej gruntowe odpowiedniki.

Żółw prezentowany wcześniej nie przeżył zimy. Młody przejął po nim imię Stefan!

CZY TO BEZ LILAK?

Gdy wyrywałem rosnące pod krzakiem białego bzu chwasty, odkryłem
wyrastające bezpośrednio z ziemi kwiaty.


ze zdziwieniem stwierdziłem, że są to kwiaty bzu. Nigdy nie widziałem by wyrastały bezpośrednio z ziemi, a nie z gałęzi na pniu?

Po odsypaniu ziemi dostrzegłem, że kwiat wyrasta jakby z korzenia, a przed nim odrastają jeszcze dwie małe gałązki? Dla mnie to ciekawostka!
HORTENSJA PNĄCA

Prócz tego, że "wspina" się po drzewie, to również kwitnie. Kwiaty są zaś bardzo interesujące!

Baldachowaty kwiat jest pachnący. Na obrzeżu zdobią go przyciągające wzrok białe kwiatuszki.

Środek jest niepozorny ale obficie nektaruje i przyciąga owady zapylające!

Owoce hortensji są mało ozdobne ale są chętnie zjadane przez ptaki.
A POD PNIAKIEM?

jak się dobrze przyjrzeć... można dostrzec przepiórkę chińską.

Pod przepiórką zaś? Jajeczka!

ZIMOWE UROKI


Sobota, 7 styczeń 2017 r. około godz.14.00 temperatura spadła do minus 17 stopni C. Od samego patrzenia robi się zimno.

Zdjęcia: Norbert Krawczyk


POWIAŁO !


W nocy 1/2 grudnia 2016 powiało nieco mocniej niż zazwyczaj. W najwyższym miejscu, poszycie dachu nie wytrzymało. I tak dobrze, mogło być gorzej!

Dekarz z Bąkowa sprawił się na medal choć trochę trwało nim mógł przyjechać. W czasie prac, na wciągarce z zainteresowaniem przysiadł...motyl!? Widok motyla o tej porze roku musiał wzbudzić zainteresowanie. W połączeniu z dzielnie niszczącym trawniki kretem, to znak, że nie czas jeszcze na wyczekiwaną przez bałwany ich ulubioną porę roku.

Piękne i groźne?



Zachód słońca nad Boroszowem. Widok nieba niecodzienny. Może zachwycić ale też wzbudzić grozę!
Zdjęcia: Dariusz Wieczorek




W MOIM OGRODZIE
Każda osoba uprawiająca ogród bywa dumna z niektórych roślin, szczególnie kwiatów. Proponuję możliwość podzielenia się swoją "radością" z innymi. Oczekuję na zdjęcia (bastan26@op.pl) lub informację by przyjechać i takie zdjęcie wykonać.


Zaklęta księżniczka?

To nie bajkowa księżniczka lecz rzekotka drzewna. Wielokrotnie słyszałem jak koncertowała w ogrodzie. Przy takim kamuflażu trudną ją dostrzec. Zdradziła się wskakując na pęd świeżo obciętego winogronu.

Lilia olbrzymia

Po 2 latach ma osiągnąć ponad 2 metry wysokości! Jeżeli kwiaty nie zmienią barwy, to będzie piękna?

U Sylwii i Norberta Krawczyków


Zwarta uprawa goździków na większej przestrzeni tworzy uroczy zakątek w ogrodzie.

Wszystko na części działki znajdującej się pod szczególnym nadzorem wnuczki Milenki.

Pięknymi kolorami i upojnym zapachem kwiaty przyciągają wzrok ludzi oraz zainteresowanie owadów zapylających.

Równie piękna jest już róża pnąca, a to nie pełnia jej kwitnienia. 

Wiele uroku prezentuje także hortensja ogrodowa.


U Krystyny Kajdy

Jestem zachwycona kolorem moich irysów - opowiada Krystyna Kajda. Powstał on zapewne w wyniku krzyżowego zapylenia. Nigdy wcześniej nie miałam kwiatów o takim ubarwieniu.



TROSKLIWA MAMA?


Samica przepióra kalifornijskiego zniosła w sezonie 45 jaj. Siedziała na ostatnich 14, wysiadując 11 młodych. Rodzice zgodnie zaopiekowali się uroczymi maluchami. Czy hodowca także odniesie sukces w opiece nad takim "drobiazgiem"?


Kura hamburska została szczęśliwą mamą czwórki kurczaków. Gdy łapię maluchy rzuca  się nawet na mnie i dziobie! Inne kwoki także już wodzą pisklęta!

W rodzinie seram szczęście nie dopisało. Rodziców musi uszczęśliwić tylko jeden kurczaczek! Kokoszka zapewnia, że nie powiedziała ostatniego słowa?


Rodzina bantamek powiększyła się natomiast tylko o trzy pisklęta.

Sebrytka wysiedziała sześć młodych. Z daleka widać, że nie po jednym kogucie!



NOWY MIESZKANIEC
Od połowy maja nowym mieszkańcem Boroszowa został żółw żółtolicy Stefan?

Zamieszkał w oczku wodnym wraz ze złotymi rybkami.

Pozostaje nadzieja, że nie podgryzie współlokatorek! Choć mniejsze ryby stanowią
część jego diety.

Kilka pierwszych dni Stefan spędził w wodzie. Później wystawiał głowę ale był bardzo płochliwy. Po tygodniu wyszedł na brzeg. Pogoda była upalna i wygrzewał się bez obaw.

Ś W I Ę T A   W   K O L O R A C H




Świąteczny wystrój w moim domu. Pod choinką prezentów nie było?


POCHWAL SIĘ SWOIMI KWIATAMI

Szczęśliwi ci, którzy mają czas wąchać kwiaty i drzemać w południe pod drzewem jabłoni...!

Jesienny sad

Gdyby pojawił się jeszcze wąż kusiciel, można by się poczuć jak w raju? - zastanawia się Norbert Krawczyk.

Ukwiecony balkon

Wystarczy codziennie podlać i nie zapominać o nawozie do kwiatów - radzi Sylwia Krawczyk. Resztę załatwi natura? O zasługach wnuczki Milenki trudno przemilczeć !


Na moim tarasie

Gdy przychodzi pora wytchnienia, cóż może być bardziej relaksującego jak usiąść z wnukiem na kolanach, przed tak pięknie ukwieconym domem?


Trzeba włożyć dużo serca by nawet po pierwszych przymrozkach kwiaty balkonowe wciąż były tak piękne. Zadbała o to Agata Krawczyk!


W MOJEJ WOLIERZE

KURY


Czubatka brodata miniaturowa

Seramy - najmniejsze kurki na świecie

Sebrytki srebrne

Sebrytki złote


EGZOTYCZNE






Pod moją opiekę trafiła kura bażanta srebrnego, ktora w wypadku straciła nogę. Jakoś sobie radzi!


GOŁĘBIE

Pawik biały

Pawik Czarny




BAŻANTY

Kura bażanta złocistego


Kura bażanta bananowego

Bażant bananowy (młody kogut)


W niewielkim oczku wodnym pływa niewiele ryb. Zdążyły jednak urosnąć!
Mimo, że złota to życzeń nie spełnia!

W pełnej krasie


Kiedy kupowałem tą lilię zapewniano mnie,

że będzie najpiękniejsza w Boroszowie.

Czy ktoś ma inne zdanie? Chętnie porównam!

Wiosna 2015


Wiosna nadeszła, choć kapryśna i kwiaty przypruszyła śniegiem.


Święta Wielkanocne i tak nadejdą, a muszą być obfite ...

ZAPOWIEDŹ POMYŚLNOŚCI?

W czerwcu 2014 roku do ogrodu Świcarzy zawitały bociany. Ku uciesze sąsiadów odwiedzają przygotowane dla nich miejsce. Może im się spodoba?

foto. Norbert Krawczyk

Minęło lato 2015 roku, samotne bociany przylatywały. Para nie pojawiła się i gniazda nie zbudowała. Przygotowane miejsce nadal czeka. Mieszkańcy także!

Drapieżny "Boroszowianin"

Ten uroczy, spokojny ptak to młody jastrząb. Nie bacząc na bliskość człowieka
"wpadł" do otwartej woliery by zapolować na gołębie. Tym razem nie udało mu się. Został złapany. Następnie wypuszczony ale już z obrączką na nodze.




Obok Żurawińca


Widok na Żórawiniec od strony lasu (stara  niecka). Spacer starą dębową aleją przy śródleśnym stawie zwanym Żurawińcem nawet pod parasolem bywa przeuroczy.

foto. BaS
W moim ogrodzie

Moje cukróweczki korzystają z wolności. Jedna z nich stała się utrapieniem dla sąsiadów. Jest tak oswojona, że Sławkowi Korzonkowi usiadła na ramieniu. Ciągle więc ktoś ją łapie i przynosi.

W trosce o środowisko zakupiłem dzikie pszczoły - murarkę ogrodową. To świetne zapylaczki. Bardzo relaksujące jest obserwowanie ich pracy.


Wspaniałymi zapylaczami są równierz trzmiele. Ustawione w zacisznych miejscach budki bywają zasiedlane przez te pożyteczne owady. W moim przypadku sprawdziło się!

foto. St.Banaśkiewicz


Wielkanoc 2013


Ptaszki dzielą się z nami jajeczkami? My z nimi ziarnem w karmiku!

Parkowa aleja

Widok na park od strony kościoła

Rzeka Piaska w zimowej szacie jest malownicza niczym górski potok!

Majestatyczne, pomnikowe dęby okryły się  "siwizną".



Przykościelny cmentarz - okryte śnieżną pierzynką groby! Może to tylko prima-aprilisowy żart?

Na świątecznym spacerze sfotografował Norbert Krawczyk.



Koncert jesienny...

na dwa świerszcze...

i wiatr w kominie...,

a dalej - byle do wiosny!
foto. BaS


Przymiarka?



Edwardowi Grusowi podobają się "duże maszyny". Na razie przymierza się do motocykla sąsiada.

W kolejce do kąpieli


fot.BaS
Zwariowana wiosna?



Tak duży owoc na jabłoni i jednocześnie kwiaty? To w czerwcu nienormalne! Może wynik pogodowych anomalii.
fot. BaS


Wiosenny spacer



Widok kościoła od wschodniej strony




Grób dziecka, odnowiony przez Irenę Hamelę



Zachód słońca - za krzyżem misyjnym



Podejście do Kościoła - widok od strony kaplicy przedpogrzebowej



Drzewo w parku


Spacerował i fotografował: Stanisław Banaśkiewicz z żoną Joanną Solarz-Banaśkiewicz



Śladami historii

Część majątku ziemskiego w przedwojennym Boroszowie stanowił "stary folwark". Po uwłaszczeniu nadal prezentował się okazale i służył rolnikom.
Niestety, miał zbyt wielu właścicieli (użytkowników), przez to pozostawał "niczyj". Jak zwykle w takim przypadku postępował proces niszczenia!







Do dziś zachowały się niektóre budynki gospodarcze i fragmenty kamiennego ogrodzenia. Na każdym kroku widać zaniedbanie i niszczycielskie działanie czasu.



W większości kamienne ogrodzenie rozsypało się. Po pożarze nikt nie odbudował wielkiej stodoły.
Rozsypane głazy są niejako symbolem historycznej zaszłości. Jak długo zachowa się budynek mieszkalny?
fot. BaS


Zapomniane pomniki przyrody



Pośród boroszowskich pamiątek najcenniejsze są pomnikowe dęby. Ich wiek szacowany jest na około 400 do 550 lat. Dla mieszkańców są one codziennością. Nie doceniają ich atrakcyjności.



Dęby rosną w byłym parku dworskim. Obecnie zaliczonym do lasu i objętym opieką leśników. Dla nich drzewa to codzienność. Boroszowskie dęby to tylko utrapienie. Ruszyć ich nie można bo są pomnikami przyrody. Dodatkowo stwierdzono na nich ślady bytowania pachnicy dębowej obiętej ochroną w ramach programu "Natura 2000".



Najstarszy z dębów rośnie w centralnym miejscu parku. Jest on już poważnie zagrożony. Jego obwód na wysokości 1.3 m. wynosi ok. 7.0 m. Wyżej jest grubszy, jest tam na całym obwodzie kora i narośla. W przeszłości podobne pomniki wzmacniano betonowymi plombami, obecnie metody tej nie stosuje się już.



 Dwa młodsze pomnikowe dęby rosną na skraju parku, nad brzegiem stawu. Obwód cieńszego to 5.4 m. grubszego natomiast 5.85 m.
Poziom wody w stawie obniżył się. Egzystencja dębów także jest zagrożona. Po dwóch następnych pomnikowych dębach pozostały jedynie suche pnie. Grubszy z nich, całkowicie pozbawiony kory ma obwód 5.45 m.



Pomnikowy dąb rosnący przy łące Grabińskiego, w pobliżu ogrodzenia posesji Foryty. W miejscu, które kiedyś było brzegiem dużego stawu. Obwód pnia tego dębu wynosi 5.6 m.
fot. BaS

Uroki srogiej zimy




Hu,hu, ha, nasza zima ... zła? Czy może, zdrowa i piękna?



Ratunku! Giniemy pod ciężarem lodu - wydają się krzyczeć drzewa!



Już dawno nie widziałam tak pięknej zimy - oceniają ludzie.



Co tam mróz,  nam się marzy wesoła zabawa



pt. Harmonia - tryskająca zdrowiem; Piękna buzia, w pięknej scenerii!



pt. Zamarznięte łzy! - Hej ty brzozo, hej ty brzozo płaczko...



Upstrzone śnieżnymi brylantami, niczym piękne damy



Zima jest piękna, do pewnego stopnia...Celsjusza.


fot. Anita Jurczyk

W mojej zagrodzie



Na przełomie 2011/2012 roku, zima zwodziła pozorami wiosny. Gołębie dały się zmylić. W nieocieplonym gołębniku zniosły jaja i wylęgły się dwa młode. Jeden nie przetrwał zimna. Drugi mimo trzaskających mrozów przeżył. Ogrzewały go oba dorosłe gołębie jednocześnie.







Na przełomie stycznia/lutego 2012 roku , szczególnie w nocy, występowały trzaskające mrozy (-20 stopni C.) Groźne bo bez śnieżnej okrywy. Zamknięcie studni, mróz udekorował grubą warstwą szronu.

fot. BaS



W moim obiektywie











Zdjęcia: Anna Bartoszek



Widok Boroszowa


Zdjęcie wykonał M.Libera lecący szybowcem na wysokości 1800 metrów. Fot. ze zbiorów Zbigniewa Świcarza

Mój przyjaciel



Doro kochał swojego pana. Dla niego mógł udawać nawet diabła. Lub patrzeć na świat przez różowe okulary.




Nasz czworonożny przyjaciel spoczął w ogrodzie, pod rajską jabłonią. Przypomina o nim kamień z wyrytym imieniem.
fot. BaS

W moim ogrodzie




Świetna pogoda - spotkanie żab przy oczku wodnym w czasie deszczu. W taką pogodę jest o czym "pokumkać". Trochę żal, że trudniej o muchę w zasięgu jęzora.



Pająk krzyżak, przez naturę został napiętnowany krzyżem na odwłoku. Przez co lepiej czuje się w boroszowskim ogrodzie niż na polach Grunwaldu!



Pająk i jego ofiara!


fot. BaS


Niczym zorza



fot. Norbert Krawczyk

Łukiem spięte, by dodać urody.

fot. BaS

Kiedy zboża się wyzłocą!


fot. BaS

Strażacy - ku pomocy! We dnie, a także w nocy.


fot. BaS
Na rowerowym szlaku



Przestrzegł ślimak swego syna. Nie wychodź na drogę! Tam wpadniesz pod koła, lub cię ludzie zjedzą!  Mięczak wcale się nie przejął, nie słuchał przestrogi. Wyszedł śmiało przed obiektyw  pokazując rogi. Winniczek wielkości telefonu komórkowego miast  na eksport trafił do rowu po drugiej stronie drogi.



fot. Norbert Krawczyk



Czy zaskroniec, czy też żmija, wielkim łukiem je omijaj!


Zdjęcie (telefonem komórkowym) Norbert KRAWCZYK

Po burzy


Tęcza, to widok niecodzienny. Bywają bardziej wyraziste!                                             fot. BaS

Dzielny ślimak



Dzielny ślimak, nawet w lesie, domek swój na drzewo wniesie.


BaS

Pod listeczkiem


W mym ogrodzie, pod listeczkiem, zagnieździła się rodzina. Kolorowa i wesoła, co trelami dzień zaczyna.



Z trawy, mchu, puszystych piórek,  swój wygodny dom uwiła.  Przed wrogami i złym okiem skrzętnie w gęstwie go ukryła.



Są jajeczka! Jakie piękne! Co się dalej będzie działo? Nic kochani, tylko życie, znowu bajkę - cud pisało.  BaS

Niebo z moich stron  



                                                                                    fot. BaS



Tytuł: Wiek XXI. Światło, kolor, piękno




fot. Stanisław Banaśkiewicz







Tytuł: Dmuchawce. Przed inwazją!                            fot. Stanisław Banaśkiewicz