Spotkanie opłatkowe 2014

Grudzień 17, 2014Autor BaS

 WIECZÓR WIGILIJNY

W dniu 17 grudnia 2014 roku po raz kolejny odbyło się spotkanie opłatkowe z seniorami zorganizowane przez Grupę Odnowy Wsi we współdziałaniu z Radą Sołecką, Zarządem OSP i Radą Parafialną
w Boroszowie.

W imieniu organizatorów, zebranych powitała Krystyna Kajda - lider Grupy Odnowy Wsi wraz z sołtyską Ewą Wieczorek, a wszystko w "anielskim towarzystwie".


Ksiądz proboszcz Bernard Joszko mówił z uznaniem o boroszowskich spotkaniach, które zbliżają ludzi.



Głos zabrała też radna Edeltrauda Zug. Wychwaliła talenty organizacyjne Boroszowian i złożyła wszystkim uczestnikom najserdeczniejsze życzenia.



Burmistrz Sylwester Lewicki najpierw podziękował za oddane na niego głosy w niedawnych wyborach. Zaakcentował, że zawsze mógł liczyć na poparcie Boroszowian, a to obliguje do wytężonej pracy, by żyło się im lepiej w zarządzanej przez Niego gminie.



Później w imieniu własnym oraz wszyskich podległych Mu urzędników złożył zebranym życzenia świąteczno - noworoczne.  Dodał też, że choć Boroszów nie jest największą wsią, to jego mieszkańcy wykazują największe zgranie i życzliwość.



Zgromadzeni wysłuchali wszystkiego uważnie. "Nastroili" się też do należytego odbioru programu artystycznego.



Szepty milkły od chwili kiedy rozpoczął się ruch na "scenie".



Pani dyrektor  SP nr 3 w Oleśnie Grażyna Lipińska wymieniała ostatnie uwagi z sołtyską.



No i zaczęło się! Liczna grupa dzieci (51) ze Szkoły Podstawowej Nr 3 w Oleśnie zaprezentowała przedstawienie jasełkowe. Dzieci dały też popis umiejętności taneczno-wokalnych. W swój występ włożyły całe serce.



Młodzi artyści czarowali tańcem, śpiewem i muzyką.



Artystami dnia były dzieci, uczennice i uczniowie klas III a i b oraz chórzystki i chórzyści z klas od IV do VI.






Nie było też żadnych potknięć przy odgrywaniu wyuczonych ról, przezorny święty Józef miał zapobiegającą temu laskę.



Instrumentali wirtuozi mieli (bo zasłużyli) godnych słuchaczy.




Flet dziewczynki był jak zaczarowany,



obecni na sali przyglądali się i słuchali, oczarowani popisami dzieci.



W oczach burmistrza Lewickiego widać dumę. Wydaje się, że myśli "a to są MOJE dzieci". Takie samo uznanie widać w oczach dyrektorki Lipińskiej i radnej Zug.



Nie przebrzmiały jeszcze dźwięki instrumentów gdy dał się słyszeć kolejny wokalny popis.



Dźwięki fujarek i tańce pastuszków,



wzmocnione sentymentalnym głosem skrzypiec zrobiły swoje. "Sala" zaczęła kolędować wraz z nimi.



Prawdziwie dzielni i godni swej mądrości okazali się trzej królowei. Nie dali się przechytrzyć królowi Herodowi. Nie wskazali miejsca narodzenia WIELKIEGO choć maleńkiego jeszcze króla Jezusa. Oddali mu hołd, przekazali dary  i odeszli by innym głosić dobrą nowinę!



Młodzi artyści byli radośni. Ich popis zakończył się wielkim sukcesem. Tylko "zaawansowany wiek" odbiorców seniorów wpłynął na to, że nie było aplauzu na stojąco. Przygotowujące przedstawienie nauczycielki: Anna Szydło, Katarzyna Gittel - Al Had, Renata Wiendlocha i wicedyrektorka Anna Król Czyżewska były zadowolone.



Młodzi artyści zasłużyli sobie na nagrody. Mikołaj nie zawiódł. Każde z dzieci otrzymało "słodką" paczkę. W jego imieniu sprawnie działali Krystyna Kajda, Aniela Gorzołka i Janusz Jurczyk. To nie koniec, talent dzieci będzie jeszcze po wielokroć doceniony!





Po zakończeniu części artystycznej uczestnicy przystąpili do składania sobie życzeń świąteczno - noworocznych.


Zawsze miłym akcentem jest kiedy uczestnicy, pośród nich burmistrz i proboszcz składają sobie życzenia. Wśród tradycyjnych życzeń świątecznych  nie zabrakło i tych by ludziom żyło się lepiej i dostatniej.


Wspominano wszystkich mieszkańców, wśród nich chorych i nieobecnych oraz tych, którzy od czasu ostatniego spotkania odeszli na zawsze.


Po uczcie "duchowej" nastąpił czas doznań przyziemnych, kulinarnych. Wigilijne potrawy były jak zwykle smaczne. Nie było by o czym pisać gdyby nie Barbara Pacek, która pobiegła z kartką i długopisem do wspaniałych gospodyń aby spisać sobie przepisy na niektóre potrawy.

Spotkanie mieszkańców stało się też okazją do wyróżnienia zasłużonych Boroszowian medalem "Dębowa Gwiazda"

Tradycyjnie trudne
było rozstanie. Wspominano dawne lata i młodość. Seniorów, wspomnienia rozczuliły. Im dłużej byli razem, tym dłużej czuli się młodsi - wszyscy nadal pozostali piękni!!!

Do zobaczenia w przyszłym roku, w imieniu organizatorów żegnała Krystyna Kajda.