Budowa przykościelnego parkingu

Wrzesień 25, 2013Autor BaS


W kwietniu 2013 roku ruszyła budowa przykościelnego parkingu. Przed utwardzeniem terenu należało wyciąć starą lipę. Zajęli się tym w ramach ćwiczeń miejscowi strażacy ochotnicy. Jak zwykle wspierali ich mieszkańcy niezrzeszeni.

Wreszcie na gotowym parkingu stanął też stojak dla rowerów. Wszak parking to miejsce nie tylko dla samochodów. O rowerzystów zadbali Stanisław Banaśkiewicz i Marek Solarz.

Ułożenie kostki na parkingu nie zakończyło budowy. Teren należało uporządkować i upiększyć. Tradycyjnie, załatwili to mieszkańcy.









foto. Janusz Jurczyk

W dniu 01 lipca 2013 roku ułożono ostatnie kostki brukowe na podjeździe do  przykościelnego parkingu. Ksiądz proboszcz Bernard Joszko włączył się do prac końcowych - podawał kostki.

Ostatnie równanie podłoża. Firma TECHMES - kostka brukowa profesjonalne układanie Mariusza Sokołowskiego stanęła na wysokości zadania. Jest pięknie. Będzie jeszcze piękniej jeżeli taki stan utrzyma się przez następne lata.

Jeszcze tylko pozostało wybrukowanie podjazdu oraz wykonanie prac wykończeniowo-porządkowych.

Postęp prac



Efekt zaczyna być widoczny!

Słupy energetyczne zostały przesunięte w inne miejsce. Przy okazji wymieniono je na nowe.

Materiały zostały zgromadzone.
Te słupy energetyczne przeszkadzały. Wystąpiono o ich przestawienie.

Pierwsze krawężniki zostały położone, z kruszywo przywiezione.



Ruszyły pierwsze prace ziemne.



Tak wyglądał przykościelny parking o nawierzchni gruntowej.

Droga dojazdowa do kościoła.

foto. Norbert Krawczyk


Pierwsze cięcie wykonał Marek Matyja. Drzewo ściął po mistrzowsku. Było się czego obawiać. Po obu stronach stały płoty. Żadnych uszkodzeń.













Grupa tych społeczników na zawsze zapisze się w historii miejscowości. (Od lewej stoją) Sebastian Jurczyk, Pior Wincer, Andrzej Grobelny, Sławomir Korzonek, Henryk Krawczyk, Janusz Stocki, Jan Moczygemba, Paweł Foryta, Marek Matyja, Roch Grabiński. (Przykucnęli od lewej) Edward Grus, Paweł Kajda, Janusz Jurczyk.
foto. Janusz Jurczyk




POWRÓT